Zamknij
REKLAMA

REKLAMA
12:52, 06.05.2019
W nocy z soboty na niedzielę w Woli Rzędzińskiej doszło do zderzenia samochodów. Kierująca Oplem Corsą 18-latka, wioząc dwójkę pasażerów, nie ustąpiła pierwszeństwa przejeżdżającemu prawidłowo przez skrzyżowanie Volkswagenowi Golfowi i uderzyła w samochód, którym podróżowało dwoje młodych mężczyzn. Zaskakujące okazało się to, co wydarzyło się chwilę później. Po usunięciu obu samochodów z drogi 18-letni kierowca golfa z kolegą zdjęli tablice rejestracyjne i …pieszo uciekli. Policjanci tarnowskiej drogówki pracujący na miejscu szybko ustalili i dotarli do obu mężczyzn, którzy nie bardzo byli w stanie wytłumaczyć swojego zachowania. W trakcie ustaleń wyszło na jaw, że 18-latek nie posiada uprawnień do prowadzenia samochodu, a jakiś czas przed zdarzeniem raczył się z 18-letnim pasażerem piwem. Dwóch 18-latków i kobietę z opla przebadano pod kątem zawartość alkoholu. Wynik całej trójki był negatywny. Uczestnikom kolizji pobrano również krew do badań i testy pod kątem obecności narkotyków, które także niczego nie wykazały. Policjanci dokładnie ustalą wszystkie okoliczności zdarzenia, a póki co najważniejsze jest to, że wszystkich opięć osób wyszło z niego bez szwanku.
20:42, 29.04.2019
Kłęby dymu, płonący samochód, a w nim zakleszczony mężczyzna to sceny, które rozegrały się w piątkowy wieczór na jednej z ulic w Brzesku. Na pomoc uwięzionemu w aucie kierowcy ruszył przechodzący w pobliżu, w czasie wolnym od służby, policjant. Bez wahania wybił szybę, po czym z pomocą innych osób wyciągnął siedzącego za kierownicą samochodu mężczyznę ratując mu tym samym życie. Do niezwykle niebezpiecznej sytuacji doszło w piątkowy wieczór, 26 kwietnia br. w Brzesku na ulicy Kopernika. Przechodzący w pobliżu policjant Komendy Powiatowej Policji w Brzesku nagle usłyszał ogromny huk. Sprawdzając co się wydarzyło zobaczył leżący w rowie samochód, który stanął w ogniu. Podbiegając do auta zauważył siedzącego za kierownicą mężczyznę. Drzwi w pojeździe były zablokowane a zakleszczony w aucie mężczyzna praktycznie nie reagował. Szanse, że uda mu się o własnych siłach wydostać z samochodu były znikome. Sytuację utrudniał szybko rozprzestrzeniający się ogień i dławiący dym, który był dużym zagrożeniem, zarówno dla kierowcy, jak i osób udzielających pomocy. Policjant natychmiast wybił szybę w aucie i z pomocą postronnych osób wyciągnął mężczyznę w bezpieczne miejsce, z dala od płonącego samochodu. Na miejsce dotarła straż pożarna, która ugasiła pożar. 57-latek trafił do szpitala. Dzięki reakcji policjanta i osób postronnych, które ruszyły z pomocą, historia mężczyzny miała szczęśliwe zakończenie.
08:56, 19.04.2019
Policjanci z Żabna przyjęli zgłoszenie o malcu, który bez wierzchniego ubrania i w samych skarpetkach przebywał sam na ulicy Kolejowej w Radłowie. Przechodząca obok kobieta, widząc malucha bez opieki powiadomiła służby. Chłopczyk był na tyle rezolutny, że powiedział dzielnicowemu jak się nazywa, dzięki czemu udało się szybko ustalić adres rodziców i odwieźć do domu małą zgubę. Policjanci ustalili też, że tego dnia przyjechał z mamą do Radłowa odwiedzić babcię. Podczas zabawy w chowanego, niepostrzeżenie wymknął się z domu i tak jak stał - bez kurtki i w skarpetkach wyruszył chodnikiem przed siebie. Przewędrował tak kilkuset metrów, po czym zwrócił sobą uwagę przechodzącej tamtędy kobiety, która powiadomiła policję. W międzyczasie w domu babci rozpoczęły się nerwowe poszukiwania malca, w trakcie których odchodząca od zmysłów mama odebrała telefon, że jej synek cały i zdrowy czeka na nią w domu, do którego wrócił z pomocą policjantów
16:34, 16.04.2019
Podczas wspólnej akcji funkcjonariuszy Placówki SG w Tarnowie oraz Izby Administracji Skarbowej w Kielcach na proszowickim bazarze, zatrzymano podrobioną odzież oraz perfumy warte ponad 20 tys. złotych. W trakcie działań skontrolowanych zostało 10 stoisk handlowych z odzieżą oraz perfumami. Prowadzący je obywatele Bułgarii, nie zgłosili wykonywania działalności gospodarczej do rejestru, za co zostali ukarani mandatami karnymi na łączną kwotę 2650 zł. Ponadto zatrzymana została odzież oraz perfumy z podrobionymi znakami towarowymi znanych marek. Łącznie funkcjonariusze SG oraz KAS zabezpieczyli: 426 T-shirtów, 185 par skarpet, 126 czapeczek przeciwsłonecznych, 62 opakowania bielizny, 34 sukienki, 23 portfele, 17 szt. spodni dresowych, 13 torb sportowych, 2 bluzy oraz 397 szt. perfum. Wartość nielegalnego towaru oszacowano na ponad 20 tysięcy złotych. Wprowadzanie do obrotu towarów z podrobionymi znakami towarowymi jest przestępstwem, za które grozi kara do 5 lat pozbawienia wolności (art. 305 § 2 Prawa własności przemysłowej). Dalsze postępowanie w sprawie prowadzą funkcjonariusze Krajowej Administracji Skarbowej.
19:53, 15.04.2019
Policjanci z Wojnicza interweniowali w domu mieszkanki gminy, pod opieką której znajdowało się dwoje jej dzieci w wieku dwóch i pół oraz trzech lat. Problem w tym, że 38-latka miała 2,5 promila alkoholu w wydychanym powietrzu. Na miejscu obecny był również brat kobiety, niestety jemu też daleko było do stanu trzeźwości (2 promile). Rodzeństwo tłumaczyło policjantom, że pili alkohol, bo świętowali urodziny kobiety. Dodajmy, że interwencja miała miejsce po godzinie 13.00. Na czas trzeźwienia mamy maluszkami zaopiekował się kurator społeczny, mamą – rodzina. Policjanci zmuszeni byli poinformować o zdarzeniu sąd rodzinny, który podejmie decyzję w sprawie rodziny.
18:43, 15.04.2019
3 samochody osobowe zderzyły się około godziny 17-tej na ul. Krzyskiej w Tarnowie. Teraz policja wyjaśnia jak doszło do zderzenia czołowego dwóch pojazdów osobowych i najechania na zdarzenie, kolejnego samochodu. Strażacy w tym czasie zabezpieczyli miejsce zdarzenia. Utrudnienia w ruchu drogowym trwały ponad godzinę.
15:41, 12.04.2019
Pod Tarnowem zakończyła się „wycieczka” wypożyczonym autem dwóch nastolatków z Rzeszowa. 16-latek posługując się cudzym dowodem osobistym wynajął z wypożyczalni kię i razem ze swoim kolegą postanowił pojeździć autem. Wpadli bo właściciel wypożyczalni nabrał podejrzeń, że został wprowadzony w błąd i zawiadomił policjantów. Cała historia rozpoczęła się 1 kwietnia, kiedy to 16-latek znalazł na ulicy portfel z dowodem osobistym, prawem jazdy i niewielką sumą pieniędzy. Dokumenty i pieniądze zabrał, portfel wyrzucił. Potem ze starszym o rok kolegą wpadli na pomysł, aby wykorzystać dokumenty, pożyczyć samochód i pojeździć sobie po okolicy. Następnego dnia zrealizowali swój plan. 16-latek posłużył się danymi właściciela dowodu i podrabiając jego podpis wypożyczył kię ceed. Jednak jazda po Rzeszowie szybko ich znudziła, więc postanowili wyruszyć do Krakowa. W tym czasie właściciel wypożyczalni zorientował się, że został wprowadzony w błąd i o wszystkim zawiadomił policjantów. Młodzi amatorzy jazdy mieli też pecha, bo auto wyposażone było w nadajnik GPS, dzięki czemu policjanci szybko zlokalizowali samochód pod Tarnowem. Dyżurny z Rzeszowa przekazał informację tarnowskim policjantom i w teren wyruszyli mundurowi z drogówki, wspierani patrolem z komisariatu Tarnów - Centrum. Po krótkim pościgu, w rejonie północnego węzła miasta policjanci zatrzymali poszukiwany samochód, w którym podróżowało dwóch mężczyzn i kobieta. Mundurowi przystąpili do legitymowania, podczas którego kierowca - 16-latek przedstawiał i posługiwał się dowodem osobistym oraz prawem jazdy wystawionym na inną osobę. Dzięki czujności i doświadczeniu policjanta drogówki, oszust został szybko zdemaskowany. Cała trójka została zatrzymana do wyjaśnienia. Policjanci zabezpieczyli wartą 60 tysięcy złotych kię ceed, która została już zwrócona właścicielowi. Sprawą 16-latka zajmie się sąd rodzinny. 17-latek odpowie jak osoba dorosła. 17-latka została zwolniona, a całą sprawę przejęli do prowadzenia policjanci z Podkarpacia.
15:39, 12.04.2019
Mocno pechowo zaczął się dzisiejszy dzień na tarnowskich drogach. Po godzinie szóstej jadącemu ul. Jana Pawła II mieszkańcowi miasta zepsuł się samochód. 22-latek zjechał do krawędzi prawego pasa, włączył światła awaryjne i zamierzał wezwać pomoc ale nie zdążył. Chwilę później omijający samochód tir uderzył w niego, przemieszczając fiata punto z kierowcą w środku, na pas zieleni. Szczęście w nieszczęściu, tarnowianin nie doznał poważnych obrażeń. Po zaopatrzeniu medycznym opuścił szpital. Badanie trzeźwości wykazało, że zarówno on jak i 55-letni Ukrainiec w chwili zdarzenia byli trzeźwi. Kolizja zakończyła się ukaraniem mandatem kierowcy tira. Przez 1,5 godziny pas, na którym doszło do kolizji był włączony z ruchu.
15:50, 10.04.2019
W ostatnią niedzielę tarnowscy policjanci interweniowali w mieszkaniu na jednym z miejskich osiedli, gdzie bezradna matka nie mogła zapanować nad zachowaniem swoich synów. 12 i 14 – latek wpadli w furię, po tym jak kobieta zabroniła im korzystania z komputera. Brak perspektyw na skorzystanie z ulubionych gier tak rozwścieczył chłopców, że zniszczyli plastikową szybę w drzwiach i próbowali używać wobec mamy siły. Uspokoili się dopiero na widok mundurowych, którzy porozmawiali z mamą, a później przeprowadzili z nimi „poważną” rozmowę na temat ich zachowania. To nie jedyny przypadek kiedy zachowanie dzieci wymyka się rodzicom spod kontroli. W ubiegłym tygodniu mama 10-latka zadzwoniła na policję twierdząc, że nie może sobie poradzić z synem, który na parkingu przed sklepem wpadł we wściekłość, wyzywał i groził kobiecie.
15:12, 06.04.2019
Około godziny 15tej kierujący nie opanował swojego pojazdu i wylądował w rowie.
12:08, 06.04.2019
Dzięki zainteresowaniu i czujności pracownicy banku 69-letnia kobieta nadal może cieszyć się swoimi oszczędnościami. Seniorka otrzymała telefon od rzekomego funkcjonariusza informującego, że na terenie Brzeska działa zorganizowana grupa przestępcza wyłudzająca dane osobowe i pieniądze klientów banków. Oszust instruując kobietę co ma zrobić sprawił, że przelała ona wszystkie oszczędności na utworzone konto internetowe i dodatkowo zaciągnęła kredyt. Na szczęście w ostatniej chwili udało się zablokować wszystkie dyspozycje 69-latki chroniąc ją przed utratą 100 tys. złotych. Po raz kolejny fałszowi funkcjonariusze dają o sobie znać. Za każdym razem zmyślona przez oszustów historia o zagrożonych oszczędnościach brzmi podobnie. Tym razem taki niepokojący telefon odebrała wczoraj, 4 kwietnia br. 69-letnia kobieta przebywająca u rodziny w Brzesku. Oszust przedstawił się jako funkcjonariusz Policji przekonując, że w Brzesku grasuje zorganizowana grupa przestępcza wykradająca dane osobowe. Brnąc dalej twierdził, że zgromadzone przez seniorkę oszczędności na koncie są zagrożone. Przestraszona i niczego nieświadoma kobieta założyła konto internetowe przelewając na nie 60 tys. złotych i podając login oraz hasło oszustowi. Następnie instruowana przez przestępcę w innym banku zaciągnęła kredyt na kwotę 40 tys. złotych. To właśnie wtedy pracownica banku zorientowała się, że 69-latka mogła paść ofiarą oszustwa i zaalarmowała policjantów. Dzięki reakcji pracownicy banku udało się skutecznie pokrzyżować plany oszustowi i zablokować dyspozycje, które 69-latka chciała zrealizować. Policjanci, którzy na miejscu wysłuchali seniorki pojechali wraz z nią do drugiego banku, gdzie na utworzone konto internetowe przelała wszystkie oszczędności. Na szczęście i tutaj zadziałał bankowy system bezpieczeństwa i środki pieniężne nie zostały przez oszusta pobrane. Policjanci po raz kolejny apelują o czujność i rozwagę. Nigdy żaden policjant nie informuje osób postronnych o podejmowanych działaniach. Nigdy też funkcjonariusze nie odbierają i nie przekazują pieniędzy. Jeśli odbierzemy telefon i nasz rozmówca będzie przedstawiał się jako policjant czy prokurator i pojawi się temat związany z koniecznością przekazania przez nas na jakikolwiek cel pieniędzy, natychmiast dzwońmy pod numer 112. Bądź ostrożny, pamiętaj: jeżeli rozmówca proponuje Ci, że możesz potwierdzić autentyczność dzwoniącego policjanta pod numerem 112 - zanim zadzwonisz pod ten telefon, sprawdź czy rozłączyłeś poprzednią rozmowę Policja nigdy w takich lub podobnych sytuacjach nie prosi o przekazanie pieniędzy nie działaj pochopnie pod presją czasu po rozmowie zadzwoń do kogoś bliskiego na znany Ci numer telefonu by opowiedzieć o zdarzeniu – nie może być ono tajemnicą jeśli nie możesz skontaktować się z najbliższymi, niezwłocznie powiadom Policję o takim zdarzeniu, dzwoniąc pod numer 112
14:43, 04.04.2019
Dyrektor jednego z oddziałów banku, którego siedziba znajduje się na terenie powiatu tarnowskiego, oszukał swoich kontrahentów na kwotę niemal czterysta tysięcy złotych. Wpadł, gdy jeden z klientów tego banku, przyszedł poirytowany, wezwany o uregulowanie raty kredytu, którego nigdy nie zaciągnął, w wysokości 20 złotych. Przez blisko trzy lata piastując funkcje dyrektora zaciągał, bez wiedzy klientów kredyty gotówkowe, fałszując zaświadczenia o zatrudnieniu i inne wymagane dokumenty przy składaniu wniosków kredytowych. Potem sam je zatwierdzał z tym że gotówkę przelewał na własne konto. Nieuczciwy bankier regularnie spłacał raty, kolejnymi zobowiązaniami zaciąganymi na nieświadome niczego kolejne osoby. W ten sposób rozkręcona jesienią 2017 roku spirala finansowa działała bez zarzutu do czasu, gdy… jeden z klientów odebrał wezwanie do spłaty raty kredytu, którego nigdy nie zaciągnął. Zobowiązanie jakie nie zostało uregulowane wobec banku to kwota 20,00 złotych. Kiedy mocno zdziwiony i poirytowany pojawił się w banku by wyjaśniać sprawę, dowiedział się, że ma na koncie dwa kredyty, o których nie miał pojęcia. Sprawą zajęli się policjanci komendy miejskiej w Tarnowie zwalczający przestępczość gospodarczą. Okazało się, że skala oszustw jakich dopuścił się dyrektor jest ogromna. Policjanci przedstawili mężczyźnie do dziś trzynaście zarzutów oszustwa na kwotę niemal czterystu tysięcy złotych. „Przedsiębiorczy” dyrektor usłyszał zarzuty; oszustwa (286 kk), przywłaszczenia mienia (284 kk), podrobienia dokumentów (270 kk) i odpowie przed tarnowskim sądem z „wolnej stopy”. Zastosowano wobec niego środki wolnościowe w postaci dozoru policyjnego, zakazu opuszczania kraju oraz poręczenie majątkowe. Grozi mu do 8 lat pozbawienia wolności.”
21:53, 31.03.2019
W dniu dzisiejszym o godz. 15:26 nasza jednostka zadysponowana została zastępem GCBARt do miejscowości Lipnica Dolna, gdzie zauważono zwłoki w rzece Uszwica. Po dojeździe na miejsce okazało się ze to fałszywy alarm a rzekome zwłoki na szczęście okazały się kukłą "Marzanny". Na miejscu pojawiła się także JRG Bochnia (GBARt) i Policja.
14:14, 28.03.2019
Wczoraj rano na ul. Krynickiej w Ciężkowicach, na wysokości skrzyżowania z ul. Grunwaldzką doszło do tragicznego w skutkach wypadku. Młody mieszkaniec powiatu tarnowskiego, jadący Daewoo w stronę Jastrzębi potrącił kobietę.
17:54, 21.03.2019
Po kilkutygodniowej przerwie po raz kolejny w Tarnowie ale i również w Tuchowie rozdzwoniły się telefony stacjonarne. Wszystkie dotyczyły zgłoszeń oszustw „pod legendą”. Niestety jedna kobieta przelała zgromadzone na swoim koncie oszczędności na konto nn mężczyzny w kwocie ponad 90 tysięcy złotych myśląc, że bierze udział w akcji prokuratorskiej przeciwko hakerom. W poniedziałek 18.03.2019 roku w południe zadzwonił telefon stacjonarny 54-letniej mieszkanki Tuchowa. W słuchawce głos mężczyzny podający się za prokuratora rejonowego, który w trakcie rozmowy poinformował o prowadzonej przez tut. prokuraturę akcji mającej na celu identyfikację i zatrzymanie hakerów bankowych. Mężczyzna poinformował rozmówczynię, że przestępcy „namierzyli” jej konto i w niedługim czasie spowodują przelew zgromadzonych na nim środków. Mężczyzna podczas rozmowy nie dość, że spowodował przelew wszystkich pieniędzy z konta kobiety, to dodatkowo nakłonił do zawarcia, telefonicznej umowy kredytowej na kwotę 50 tysięcy złotych. Kobieta myśląc, że uczestniczy w prokuratorskim śledztwie postępowała zgodnie z instrukcjami udzielanymi przez „rzekomego” prokuratora. Postępując w ten sposób, kobieta dobrowolnie przelała na wskazane konto bankowe wszystkie swoje oszczędności oraz zaciągnięty kredyt. Straty jakie powstały w wyniku działania telefonicznego oszusta sięgają kwoty ponad 90 tysięcy złotych. Po raz kolejny tarnowscy policjanci apelują: Aby uchronić się przed takimi oszustami, nigdy pod żadnym pozorem nie przekazujmy i nie przelewajmy żadnych pieniędzy nikomu obcemu. Kreatywność oszustów nie zna granic. Posuną się do najbardziej wymyślonych historii po to, aby wzbudzić poczucie odpowiedzialności, współczucia, chęci niesienia pomoc. W przypadku telefonów z żądaniem pieniędzy od „policjantów”, „synów”, „córek” czy „wnuków” konieczne jest skontaktowanie się z lokalną Policją i prawdziwym członkiem rodziny zanim przekaże się komukolwiek pieniądze. W momencie, kiedy ktoś będzie chciał nas oszukać, podając się przez telefon za członka rodziny czy policjanta – zakończmy rozmowę telefoniczną! Nie wdawajmy się w rozmowę z oszustem. Jeżeli nie wiemy jak zareagować powiedzmy o podejrzanym telefonie komuś z bliskich lub zadzwońmy na numer alarmowy 112 lub 997. (Należy tutaj pamiętać o dokładnym odłożeniu słuchawki i przerwaniu połączenia z oszustem lub skorzystanie z innego telefonu). We wszystkich podejrzanych czy wątpliwych sytuacjach, należy niezwłocznie skontaktować się z Policją, dzwoniąc po numer alarmowy 112 lub 997.”
© tarnowska.pl | Prawa zastrzeżone