Zamknij
REKLAMA
REKLAMA
16:42, 03.03.2021
Niezastosowanie się do znaku STOP było przyczyną zderzenia trzech samochodów, do którego doszło w Tarnowie na skrzyżowaniu ul. Zbylitowskiej i Kilińskiego. W wyniku tego zdarzenia jedna osoba trafiła do szpitala. Na miejscu zdarzenia pracowały służby, ruch odbywał się wahadłowo.
18:23, 01.03.2021
Przed godziną 18-tą służby otrzymały informację o możliwym podłożeniu ładunku wybuchowego w jednym ze sklepów sieci Biedronka w Tarnowie. Obecnie trwają na miejscu działania policji i strażaków.
15:42, 01.03.2021
Policjanci Wydziału Ruchu Drogowego brzeskiej komendy podczas minionego weekendu zatrzymali 5 praw jazdy za przekroczenie prędkości o 50 km/h w terenie zabudowanym. Jeden z piratów uciekł z miejsca kontroli, potem jednak sam zgłosił się do komendy – przyjechał nietrzeźwy.  W sobotę, 27 lutego br. o godzinie 13.00 w miejscowości Rudy Rysie  do kontroli drogowej został zatrzymany kierujący samochodem osobowym marki Peugeot, który jechał z prędkością 113 km/h na odcinku, w miejscu gdzie obowiązywała prędkość do 50 km/h. W niedzielę, 28 lutego br. o godzinie 8:00 na drodze krajowej nr 75 w Brzesku  policjanci zatrzymali do kontroli drogowej kierującego Renault, który jechał z prędkością 106 km/h, przekraczając dozwoloną prędkość o 56 km/l.  Kilkadziesiąt minut później  w tym samym miejscu policjanci zatrzymali do kontroli drogowej kolejnego kierującego, który poruszał się samochodem marki BMW z prędkością 105 km/h, przekraczając dozwoloną prędkość o 55 km/h. Następnie o godzinie 16:45 w Jurkowie policjanci zmierzyli prędkość, z jaką jechał samochód marki Mazda. Laserowy miernik prędkości wskazał 103 km/h. Na  sprawców tych wykroczeń funkcjonariusze nałożyli mandaty karne i punkty karne oraz zatrzymali ich prawa jazdy, które będą mogli odzyskać dopiero za trzy miesiące. W nietypowych okolicznościach prawo jazdy stracił z kolei 36-letni mieszkaniec powiatu brzeskiego, który w miejscowości Mokrzyska poruszał się samochodem marki Mercedes z prędkością 106 km/h, przekraczając dozwoloną prędkość o 56 km/h. Postanowił on jednak nie zatrzymywać się do kontroli drogowej. Policjanci podjęli pościg radiowozem przy użyciu sygnałów świetlnych i dźwiękowych,  jednak utracili z nim kontakt wzrokowy. Kilka godzin później do jednostki zgłosił się mężczyzna, który przyznał, że to on kierował tym mercedesem i nie zatrzymał się do kontroli. Powiedział, że spieszył się i pomimo tego, że widział policjanta wydającego mu znak do zatrzymania nadawany tarczą do zatrzymywania pojazdów bał się zatrzymać w sposób bezpieczny, gdyż zdawał sobie sprawę, że ma za dużą prędkość. Zachowanie mężczyzny tym bardziej zaskoczyło policjantów, gdyż do komendy Policji przyjechał kierując samochodem i znajdując się w stanie nietrzeźwości. Badanie alkomatem wykazało, że 36-letni mieszkaniec powiatu brzeskiego w organizmie miał  blisko 1 promil alkoholu.  Z uwagi na popełnione wykroczenie oraz przestępstwa zostało mu zatrzymane prawo jazdy. Teraz za swoje nieodpowiedzialne zachowanie odpowie przed sądem. Za kierowanie samochodem w stanie nietrzeźwości grozi mu sądowy zakaz prowadzenia pojazdów, wysoka grzywna oraz do 2 lat więzienia. Przestępstwo niewykonania polecenia zatrzymania pojazdu mechanicznego ( art. 178 b kk) zagrożone jest karą pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5. Pamiętajmy, aby zawsze poruszać się tzw. „prędkością bezpieczną” – czyli taką, przy której kierujący zachowuje możliwość pełnego panowania nad pojazdem. Na drodze sytuacja często bywa dynamiczna i mogą wystąpić okoliczności, w których zmuszeni będziemy do natychmiastowej reakcji. Wówczas nadmierna prędkość staje się czynnikiem, który powoduje, że tracimy kontrolę nad pojazdem, co z kolei może doprowadzić do tragicznych w skutkach zdarzeń drogowych.  Jakie konsekwencje czekają tych, którzy rozwijają zawrotne prędkości szczególnie w terenie zabudowanym? * przekraczając dopuszczalną prędkość o więcej niż 50 km/h w obszarze zabudowanym kierujący straci prawo jazdy na okres 3 miesięcy; * jeżeli w tym okresie osoba będzie kierowała pomimo wydanego zakazu - okres zatrzymania prawa jazdy zostanie wydłużony do 6 miesięcy; * natomiast jeżeli dana osoba po raz kolejny będzie kierowała pojazdem w wydłużonym okresie zatrzymania prawa jazdy zostaną mu cofnięte uprawienia do kierowania pojazdami (prowadzenie pojazdu mechanicznego nie stosując się do wydanej decyzji administracyjnej o cofnięciu uprawnień, jest przestępstwem z art. 180 a kk, za które m.in. grozi kara ograniczenia wolności lub pozbawienia wolności do 2 lat).
12:57, 01.03.2021
Śledztwo dotyczy nieumyślnego spowodowania wypadku, na skutek którego śmierć poniosły wszystkie podróżujące autem osoby w tym dwoje dzieci - powiedziała PAP prokurator Alicja Macugowska-Kyszka z Prokuratury Okręgowej w Szczecinie.
14:29, 27.02.2021
Nawet 10 lat więzienia grozi 28-letniemu mieszkańcowi Gorlic, który włamywał się do altanek oraz kasetek z pieniędzmi w mlekomatach i szaletach miejskich. W okresie kilku miesięcy dokonał ośmiu takich przestępstw. Został zatrzymany po ostatnim włamaniu do mlekomatu w Gorlicach. Swą kryminalną historię 28-latek rozpoczął już w listopadzie ubiegłego roku dokonując trzech włamań do altanek na terenie ogródków działkowych kradnąc z nich elementy wyposażenia. Następnie dwukrotnie włamał się do kasetki z pieniędzmi w mlekomacie w Gorlicach, a na przełomie stycznia i lutego br. dwukrotnie włamywał się do kasetek z pieniędzmi w szaletach miejskich w Bieczu. 21 lutego 2021 r. ponownie włamał się do mlekomatu w Gorlicach. Gorliccy kryminalni ustalili wówczas, że sprawcą tego przestępstwa może być 28-letni gorliczanin. 23 lutego br. mężczyzna został zatrzymany i przesłuchany. Przyznał się do ostatniego włamania jak i poprzednich przestępstw, za które może grozić mu kara od roku do 10 lat więzienia. Zdjęcie poglądowe
16:33, 25.02.2021
Dzisiaj tzn. 25.02 w nocy tuż po godzinie 1:00, dyżurny otrzymał zgłoszenie o pożarze w jednym z domów w Woli Lubeckiej. Służby zostały wezwane przez mężczyznę, który znajdował się w budynku i natychmiast rozpoczął akcję gaśniczą. Na miejscu znaleziono, ciało 72-letniej mieszkanki domu. Teraz tarnowscy policjanci wyjaśniają przyczyny śmierci kobiety.
09:48, 25.02.2021
Pomimo licznych apeli o niewdawanie się w rozmowy z nieznanymi przedstawicielami różnych instytucji, niepodawanie danych wrażliwych oraz identyfikujących nasze miejsce zamieszkania tarnowska seniorka wydała oszczędności swojego życia, przekazując je oszustowi kilkukrotnie w ciągu jednego dnia. Od kilku tygodni w Tarnowie seniorzy odbierają telefony stacjonarne, a w nich rozmówca namawiający do udziału w zorganizowanej policyjnej akcji. Kilka dni temu do seniorki zadzwonił telefon, a rozmówca przedstawił się jako przedstawiciel poczty, który chce wysłać przesyłkę. Dopytywał jednak kobietę o dokładny adres korespondencyjny, konta bankowe oraz oszczędności. Gdy uzyskał potrzebne mu dane, rozłączył się i już nie było z nim kontaktu. 22 lutego ponownie zadzwonił telefon starszej pani, a w słuchawce głos mężczyzny, który przedstawił się jako policjant. Tym razem mężczyzna wystraszył kobietę, wmawiając, że jej mieszkanie jest obserwowane i planowane, jest do niej włamanie, a ona sama zostanie uśpiona gazem. Nadto powiadomił, że nieuczciwi bankowcy ustalili jej konta bankowe i dokonają kradzieży całej zgromadzonej gotówki. Kobieta mocna wystraszona i przerażona, wsłuchana w głos mężczyzny, postępowała zgodnie z podawanymi instrukcjami. Mężczyzna instruował kobietę, co ma zrobić, by uchronić swoje oszczędności. Jako „rzekomy” policjant roztoczył wizję policyjnego działania i zatrzymania nieuczciwych bankowców oraz złodziei czyhających przed jej mieszkaniem. Nieświadoma niczego kobieta najpierw wyrzuciła przez okno swojego mieszkania ponad 17 tysięcy złotych i 200 dolarów amerykańskich, a następnie udała się do najbliższej placówki bankowej po ty, by wybrać z niej 30 tysięcy złotych i pozostawić banknoty we wskazanym miejscu przez mężczyznę, który cały czas rozmawiał z nią przez komórkę. Nie dosyć tego, mężczyzna nakazał pojechać staruszce do kolejnego banku i ponownie wybrać 30 tysięcy złotych, które tym razem miała wrzucić do kosza na śmieci w centrum miasta. Kobieta postępowała zgodnie z wydawanymi instrukcjami, a gdy to uczyniła, mężczyzna polecił, aby udała się do swojego mieszkania i odpoczęła. Podziękował za udział w akcji, zapewnił, że wypłacone pieniądze już wróciły na konto, a wieczorem zadzwoni i zwróci pieniądze wyrzucone przez okno i … się rozłączył. Wszystko to działo się pomiędzy godzinami 14 a 18 po południu. Niestety wieczorem o umówionej godzinie nikt nie zadzwonił, więc kobieta powiadomiła o tym fakcie dyżurnego komisariatu. Ten jednak w trakcie rozmowy mocno ją rozczarował, mówiąc, że policjanci nie angażują w żadną akcję osób z zewnątrz. Kobiecie nie pozostało nic innego, jak złożyć zawiadomienie o popełnionym na jej szkodę przestępstwie i stracie finansowej sięgającej niemal 80 tysięcy złotych. Tu już trzecie takie oszustwo w przeciągu ostatnich kilku tygodni w Tarnowie. Najpierw seniorka straciła 20 tysięcy złotych, oddając je nieznanemu mężczyźnie przed swoim blokiem ( http://tarnow.policja.gov.pl/kt/aktualnosci/7850,Kobieta-przekazala-oszustowi-swoje-oszczednosci.html) a w kolejnym tygodniu kobieta wyrzuciła w błoto 30 tysięcy złotych (http://tarnow.policja.gov.pl/kt/aktualnosci/7981,Wyrzucila-pieniadze-w-bloto.html). Oszustwo jest określone w kodeksie karny w artykule 286 i zagrożone jest karą do 8 lat pozbawienia wolności. Jedynym sposobem zapobiegającym tego typu przestępstwom jest powiadomieni o tym członków rodziny, najbliższych sąsiadów lub po rozłączeniu połączenia kontakt z Centrum Powiadamiania Ratunkowego 112.
09:07, 24.02.2021
Kierujący samochodem volkswagen okazał się sprawcą kolizji, do której doszło ok godziny 7:00 w Dąbrowie Tarnowskiej. Policjanci z Wydziału Ruchu Drogowego dąbrowskiej policji ustalili, że kierujący tym pojazdem nie zachował szczególnej ostrożności w chwili wykonywania manewru skrętu w lewo z ulicy Piłsudskiego do wjazdu na prywatną posesję. W tym czasie kierowca forda, wyprzedzał pojazd volkswagen.  Oba samochody jechały w kierunku centrum Dąbrowy Tarnowskiej. Za nie zachowanie szczególnej ostrożności i nieupewnienie się, czy inny pojazd nie wyprzedza, kierujący volkswagenem został ukarany mandatem karnym. W zdarzeniu nikt z podróżujących nie został poszkodowany, jedynie jedna z osób wymagała pomocy medycznej na miejscu zdarzenia. Dąbrowscy strażacy na miejscu zabezpieczyli miejsce zdarzenia oraz zebrali z jezdni rozlane płyny, które na skutek zderzenia wypłynęły z pojazdów. Łącznie w  samochodach podróżowało 4 osoby.  
11:40, 23.02.2021
O tym, że policjantem się jest bez względu na czas i okoliczności, najlepiej wiedzą tarnowscy policjanci, którzy nie raz już udowodnili, że wykonują ten zawód nieprzypadkowo. Wczoraj jeden z nich – udaremnił jazdę kompletnie pijanej kobiecie. Starszy sierżant pracujący na co dzień jako „kryminalny” w komisariacie Tarnów-Zachód, jechał wieczorem, w dniu wolnym od służby przez Wolę Rzędzińską, gdy przed maskę jego samochodu wyjechał z drogi podporządkowanej biały Ford Transit. Jego kierowca nie trzymając się swojego pasa ruchu, poruszał się od prawej do lewej krawędzi drogi, co chwile zjeżdżając na przeciwległy pas. Ryzykowny i stwarzający zagrożenie dla innych uczestników ruchu drogowego styl jazdy sugerował, prowadzący może znajdować się pod wpływem alkoholu lub narkotyków. Dlatego kiedy tylko stało się to możliwe, jadący za samochodem policjant, podjął manewr wyprzedzenia, prosząc jednocześnie kierowcę - kobietę o zatrzymanie się. Ta jednak wcale nie reagowała, tylko skręciła w boczną drogę i wyraźnie przyśpieszyła, na wąską, gęsto zabudowaną po obu stronach domami drogę, jakby chciał zgubić niewygodne towarzystwo. Po jakimś czasie wjechała na teren jednej z posesji i próbowała opuścić samochód, z trudem trzymając się na nogach. Reakcja policjanta była natychmiastowa. Wezwał posiłki, a sam pilnował aby temperamentna pani nie próbowała dalszej ucieczki. Kiedy na miejscu pojawił się policyjny patrol okazało się, że 41-latka jest w prawdziwych kłopotach. Nie dość , że „wydmuchała” niemal 2 promile alkoholu, to na dodatek jechała samochodem wbrew wydanemu przez sąd zakazowi prowadzenia pojazdów. Co teraz czeka mieszkankę powiatu tarnowskiego? Z całą pewnością nic miłego - sprawa karna w sądzie i nawet do pięciu lat za kratkami.
17:21, 22.02.2021
Tuż po godzinie 12 w samo południe na skrzyżowaniu ulic Szkotnik i Szujskiego doszło do zderzenia dwóch samochodów osobowych. Policjanci, którzy przyjechali na miejsce zdarzenia, wysłuchali relacji świadków oraz jego uczestników. Na tej podstawie ustalili, że 64-letni kierowca opla typu bus, nie zauważył czerwonego światła i jadąc w kierunku Mościc, wjechał na skrzyżowanie. W tym czasie w kierunku ulicy Klikowskiej jechała na zielonym świetle 49-letnia mieszkanka Tarnowa wraz ze swoim synem. Doszło do zderzenia obu pojazdów. Na szczęście nikt w tym zdarzeniu nie ucierpiał, a zniszczone zostały jedynie pojazdy. Policjanci wskazali jako sprawcę kolizji kierowcę opla, który przyznał się do winy. Badanie alkomatem niestety wskazało, że prowadził swój samochód pod wpływem alkoholu z wynikiem ponad 0,2 promila. Mieszkaniec województwa opolskiego stracił prawo jazdy, a postępowanie będzie prowadził wydział prewencji tarnowskiej komendy. W tym dniu 12 godzin wcześniej miał jeszcze miejsce wypadek na ulicy Narutowicza w Tarnowie. Jak się później okazało nietrzeźwy, 20-letni pieszy wtargnął bezpośrednio przed nadjeżdżający samochód osobowy, kierowany przez 53-letniego mieszkańca Tarnowa. Młody mężczyzna trafił do tarnowskiego szpitala, gdzie został przyjęty na oddział z obrażeniami głowy oraz nogi. W tej sprawie zostanie wszczęte postępowanie, które wskaże winnego tego wypadku. W minionym tygodniu policjanci garnizonu tarnowskiego odnotowali w sumie 3 wypadki drogowe, w których 3 osoby zostały ranne. 12 osób wsiadło za kierownicę swoich samochodów pod wpływem alkoholu, doszło do 60 kolizji drogowych. Policjanci Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Miejskiej Policji w Tarnowie zatrzymali 27 uprawnień do kierowania pojazdami, z czego 25 za przekroczenie dopuszczalnej prędkości powyżej 50 km/h w terenie zabudowanym.
08:25, 22.02.2021
Ciekawość kierujących samochodami osobowymi i moment nie uwagi mógł doprowadzić do tragedii na autostradzie A4, do kolizji doszło przed godziną 21-wszą na 482 km autostrady
02:39, 21.02.2021
Około pięciu godzin trwała akcja gaśnicza w wytwórni pasz w miejscowości Turza na terenie gminy Rzepiennik Strzyżewski. Płomienie zostały zauważone w sobotnią noc przed godziną 23.00. Najprawdopodobniej ogień pojawił się w urządzeniach transportujących paszę do silosów. Na miejsce zadysponowano 11 jednostek straży pożarnej z regionu tarnowskiego, w tym specjalistyczny sprzęt.
14:08, 20.02.2021
"Minionej nocy w obiektach turystycznych pod Tatrami mieliśmy osiem interwencji związanych z głośnym zachowaniem. Dochodziło do zakłócania ciszy nocnej przez grupy rozbawionych osób, które nie dawały spać innym wypoczywającym turystom. Nie dochodziło natomiast do spontanicznych ulicznych imprez, tak jak w ubiegły weekend” – powiedział PAP Wieczorek.
13:17, 19.02.2021
Wszystko działo się około południa w czwartek. Starsza pani podniosła słuchawkę, gdzie usłyszała, że rozmawia z inspektorem Górką z tarnowskiej komendy. Mężczyzna omamił kobietę, opowiadając o zagrożeniach, jakie niesie dzisiejsza rzeczywistość oraz rozpoczętej właśnie akcji na złodziejaszków bankowych. Kobieta wciągnięta w rozmowę, od razu udała się swojego banku myśląc, że bierze udział w policyjnej akcji. W okienku wybrała 30 tysięcy złotych i postępując zgodnie z instrukcją inspektora Górki, z nikim się nie kontaktowała, a odebrane pieniądze … wrzuciła pod samochód zaparkowany w Tarnowie przy ul. Mościckiego. Zadowolona wróciła do swojego domu i zadzwoniła na numer alarmowy, aby skontaktować się z inspektorem. Dziwienie, jakie ogarnęło seniorkę, przerosło jej wyobrażenia. Zamiast brać udział w „policyjnej akcji”, wyrzuciła swoje oszczędności w błoto. 85-latka zgłosiła oszustwo do tarnowskiej Policji, gdzie zostało wszczęte postępowanie, w ramach którego policjanci będą sprawdzać, kto mógł tego dokonać. Oszustwo jest określone w kodeksie karny w artykule 286 i zagrożone jest karą do 8 lat pozbawienia wolności.
13:16, 19.02.2021
O mały włos… Telefon przechodnia i szybka reakcja policjantów zapobiegły nieszczęściu. Skończyło się szczęśliwie, ale mogło dojść do tragedii. Tak w dużym skrócie można opisać to, co stało się w Tarnowie. Dzięki reakcji przechodnia udało się zapobiec najgorszemu. Był wtorek, 2 lutego przed 15.00, kiedy dyżurny tarnowskiej komendy miejskiej odebrał telefon od osoby?, która przechodząc w rejonie ulicy Piłsudskiego zauważyła bawiące się na tafli zamarzniętego zbiornika „Kantoria” dzieci. Telefon zmroził krew policjantowi, który wiedząc czym może skończyć się taka zabawa, natychmiast skierował w to miejsce patrol. Zbliżający się do celu mundurowi, z daleka zobaczyli dwóch chłopców stąpających po lodzie, dobrych kilka metrów od brzegu akwenu, na środku którego lodu nie było już wcale. Dokładając do tego temperaturę powietrza, sięgającą w tym dniu kilku stopni Celsjusza powyżej zera, o tragiczny finał tej zabawy nie było trudno. Policjanci wypadli z radiowozu i pognali w stronę dzieci. Aby dodatkowo nie dociążyć lodu, poprosili ich by zachowując od siebie dystans, powolnym ruchem udali się w ich stronę. Sami w gotowości obserwowali co się dzieje. Tym razem udało się i dzieci bezpiecznie dotarły do brzegu. 11 i 13-latek zostali odwiezieni do domów i oddani pod opiekę rodziców, którzy nie mieli pojęcia, że ich pociechy, które wyszły na dwór pobawić się, znalazły się w niebezpieczeństwie zagrażającym ich życiu. Aż strach pomyśleć, co mogłoby się stać, gdyby pomoc nie przyszła w porę. W tym przypadku zabrakło wyobraźni, być może wiedzy i dostatecznej kontroli ze strony dorosłych. ?Dlatego apelujemy o omijanie szerokim łukiem wszelkich akwenów. W nadchodzących dniach w regionie, synoptycy prognozują odwilż i temperatury sięgające nawet 13 kresek powyżej zera. Oznacza to, że warstwa lodu na zamarzniętych dotąd rzekach, jeziorach czy stawach stanie się krucha i śmiertelnie niebezpieczna. Prosimy rodziców aby uczulili swoje pociechy na zagrożenie. Lepszy mądry Polak przed szkodą