Zamknij

Grupa Azoty SPR Tarnów - Energa MKS Kalisz [30:33]

14:35, 23.05.2021 | Z.F
Skomentuj fot. Artur Gawle
REKLAMA

Grupa Azoty SPR Tarnów po pełnym emocji i zwrotów akcji meczu nie zdołała odrobić trzybramkowej straty z pierwszej połowy musiała uznać wyższość zespołu Energa MKS Kalisz.

 

Wynik meczu po trwającej ponad minutę akcji otworzył Kiryl Kniazeu, ale szybko odpowiedział Kacper Adamski i mieliśmy 1:1. Na początku obserwowaliśmy szybką wymianę ciosów, a chwilę później szereg błędów po obu stronach. W bramce Kaliszan udanymi interwencjami popisywał się Mikołaj Krekora. W 10. Minucie goście wyszli na pierwsze w tym meczu dwubramkowe prowadzenie po kontrataku Mateusza Góralskiego. 2 minuty później tarnowianie mieli szansę na wyrównanie, jednak rzutu karnego nie wykorzystał Tokuda. Dopiero przechwyt piłki i bramka Mateusza Wojdana w 14. minucie dała wynik 5:5

 

Przez kolejne minuty gra była bardzo wyrównana, co oddawał wynik ciągle oscylujący wokół remisu. Na 7 minut przed końcem pierwszej połowy spotkania przy wyniku 9:10 o czas poprosił trener drużyny gości. W 58 minucie kaliszanie ponownie wyszli na dwubramkowe prowadzenie, a chwilę później podwyższyli je do 3 bramek przewagi [11:14]. Na tę sytuację szybko zareagował trener Liljestrand, prosząc o czas na rozmowę ze swoimi zawodnikami. Kilka sekund przed końcem pierwszej części spotkania przy tym samym wyniku o czas ponownie poprosił trener Tomasz Strząbała. Kaliszanie próbowali jeszcze oddać rzut na bramkę, ale nie zdążyli zrobić tego w regulaminowym czasie i pierwsza połowa zakończyła się rezultatem 11:14.

 

Od początku drugiej odsłony dało się odczuć, że emocje nie opadały, a zawodnicy nadal zacięcie walczyli zarówno w obronie, jak i w ataku. Skutkowało to dwuminutowym wykluczeniem dla Roberta Kamyszka. Gospodarze nieco zmienili swoją strategię - w bramce pojawił się Casper Liljestrand, a zawodnicy grali z wysoko wysuniętą obroną. Taktyka okazała się skuteczna - po 5 minutach przewaga gości stopniała do 1 bramki różnicy [15:16]. W 39. minucie tarnowianie ponownie doprowadzili do remisu [19:19] i gra zaczęła się od nowa. Po chwili dominacji gospodarzy przyszła chwila osłabienia koncentracji, którą wykorzystali kaliszanie - po 3 minutach ponownie mieliśmy trzybramkowe prowadzenie gości [19:22].

 

45 minuta - znowu remis [22:22]. Z każdą minutą emocje nasilały się. W 47. minucie odesłany na ławkę kar został najpierw Mateusz Kus, a chwilę później Kiryl Kniazeu. 11 minut przed końcową syreną o czas poprosił trener Liljestrand. W 53. minucie zawodnicy Energa MKS Kalisz wypracowali sobie cenne na tym etapie gry dwubramkowe prowadzenie. Chwilę potem podwyższyli je do 3 bramek różnicy i sytuacja tarnowian stawała się coraz trudniejsza. Niecałe 4 minuty do końca po rzucie karnym Łukasza Kużdeby różnica bramek ponownie wynosiła 2 i wszystko jeszcze było możliwe. Szybko zdobyte 2 bramki Konrada Pilitowskiego dały wynik 28:32 na niespełna 3 minuty przed końcem i losy spotkania zadawały się już przesądzone. Mecz ostatecznie zakończył się wynikiem 30:33 i po pełnym walki meczu 3 punkty zabierze ze sobą do domu drużyna gości.

 

 

 

 

Grupa Azoty SPR Tarnów - Energa MKS Kalisz [30:33]

 

Grupa Azoty SPR Tarnów: Małecki Liljestrand, Ciochoń - Wojdan 6, Kużdeba 6, Kniazeu 5, Tokuda 5, Yoshida 4, Sanek 2, Pedryc 1, Dadej 1, Mróz, Sikora, Majewski, Wajda, Klamrzyński

 

Energa MKS Kalisz: Krekora, Zakreta, Góralski 9, Pilitowski K. 5, Adamski 4, Szpera 4, Krępa 4, Pilitowski M. 3, Kamyszek 2, Drej 1, Makowiejew 1, Wróbel, Adamski, Kus, Famulski

(Z.F)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA
REKLAMA

komentarz (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz

0%